Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek pomyśleć, że mógłbyś zrobić coś dobrego? Na przykład chcesz komuś pomóc poprzez organizację zbiórki lub imprezy charytatywnej? A może dochody z takich przedsięwzięć mogą wspomagać kogoś w powrocie do zdrowia lub nawet ratować życie? Dobre chęci jednak nie wystarczą.
Droga do organizacji zbiórki charytatywnej jest dość długa, ale do przejścia. Przede wszystkim regulują ją dwie ustawy, z którymi warto się zapoznać, myśląc o takiej akcji. Są to:
Wiadomo, jak trudno nam przebrnąć przez długie teksty pisane w stylu urzędniczym, jednak bez przebrnięcia przez te progi nie mamy szans na realizacje swoich projektów.
Pierwszym problemem może okazać się finansowa organizacja przedsięwzięcia. Jeżeli mamy możliwość korzystać ze wsparcia jakiejkolwiek organizacji pożytku publicznego możemy ze spokojnym sumieniem organizować wszystko za darmo. Jeśli jednak indywidualnie próbujemy urządzić publiczną zbiórkę, konieczne będzie uiszczenie opłaty. Urząd Miasta Katowice podaje sumę 83zł. A i sama opłata nie jest biletem do sukcesu, bo konieczne jest założenie komitetu. Wiąże się to z ustaleniem przewodniczącego, samorządu, a nawet nazwy i wewnętrznego porządku takiej małej organizacji.
Następnym aspektem finansowym jest drukowanie cegiełek, organizacja zabezpieczonych puszek i identyfikatorów wolontariuszy. Na każdym muszą być dokładne dane organizacji lub komitetu, do tego zdjęcie, dane i numer wolontariusza. Każdy wolontariusz poniżej 16 roku życia musi działać pod nadzorem osób pełnoletnich. Na puszkach z kolei koniecznie mają się znaleźć: kolejny numer, nazwa organizacji/komitetu i nie zaszkodzi także informacja o celu zbiórki czy też np. fotografia chorej osoby, której chcemy pomóc.
Dodatkowo ważne dla biurokracji są pozwolenia właściciela miejsca/obiektu, na którym zbiórka ma być organizowana. Do tego pozwolenie prezydenta miasta (jeśli skupiamy się na 1 miejscowości), wójta, burmistrza itp. oraz dokładnie wykonany, szczegółowy plan imprezy.
Uwaga! Najważniejsze – aby zbiórka mogła dojść do skutku, całą zgromadzoną dokumentację należy złożyć w odpowiednim urzędzie co najmniej na miesiąc przed jej realizacją.
Od tego typu dokumentacji zwolnione są wszelkie akcje prowadzone w szkołach, kościołach, lokalach prywatnych wśród grona znajomych, lokalach urzędów publicznych na zasadach koleżeńskich, a także zbiórki na zasadach loterii fantowej lub pieniężnej nieprzeprowadzane w miejscach publicznych.
Na ukoronowanie naszych trudów, kiedy przebrniemy przez mniejsze i większe problemy organizacyjne, musimy ogłosić wynik zbiórki za pomocą prasy. Jeżeli przeprowadzaliśmy zbiórki na terenie np. Katowic, wystarczy niewielkie ogłoszenie w prasie lokalnej. Gdybyśmy chcieli rozszerzyć zasięg na teren kilku miast na Śląsku, powinniśmy znaleźć gazetę o odpowiednio większym, regionalnym zasięgu. I analogicznie robiąc zbiórkę ogólnokrajową, należy sprawę nagłośnić w całej Polsce.
Jak widać, droga do pomocy potrzebującym nie jest łatwa, ale nie jest też niemożliwa do przejścia. Wystarczy samozaparcie, pragnienie, prawdziwa wola walki i szczera, bezinteresowna chęć pomocy. A jeżeli już zabraknie nam któregokolwiek z tych elementów, możemy próbować ominąć biurokrację i wybrać jedną z dróg, które jej nie wymagają. Powodzenia!
(hoga.pl – Dobry Temat z dnia 16.04.2009, pod tytułem: „Dobre chęci kontra biurokracja – poradnik altruisty”)