Często poruszając się polskimi ulicami słyszymy obelżywe używanie słowa „Niemiec” w stosunku do innych, a nawet przezywanie samych Niemców „szwabami”. Wyraz ten ma pejoratywny wydźwięk w Polsce, w Niemczech z kolei jest po prostu określeniem mieszkańca Szwabii – osoby uważanej stereotypowo za bardzo konserwatywną w swych poglądach. Takie wyrażanie myśli to typowy objaw rasizmu części Polaków, który nieraz, zdaje mi się, wysysamy z mlekiem matki. Skąd taki wniosek i dlaczego tak się mówi? Odpowiedzi należy szukać w historii.

Jest ona przesycona w znacznie większej części przykładami konfliktów Polsko-Niemieckich niż takiej właśnie przyjaźni. I niestety my, Polacy, również mamy tendencje do wspominania głównie negatywnych przykładów wspólnej przeszłości. Analogicznie większość z nas zapytana o Niemcy kojarzy wydarzenia II wojny światowej, holocaust, i Hitlera (który przecież był Austriakiem!). Sięgając dalej, przypomina nam się także każdy z trzech rozbiorów Polski, a nawet bitwa pod Grunwaldem i zakon Krzyżacki. Ostatnimi czasy wiele mówi się o kwestii wysiedleń, a na linii stosunków Polski i Niemiec znów dochodzi do napięć, gdy zaczynamy roztrząsać czy Niemieckich obywateli wysiedlono z terenów naszego kraju po II wojnie, czy też po prostu na powrót odzyskano Polskie ziemie.

Na ogół jednak nasze współczesne kontakty z sąsiadami z zachodu polegają na zwykłych stosunkach dyplomatycznych i wszelkich pokojowych dyskusjach polityków na wyższych i niższych szczeblach władzy. Wielu młodych ludzi odnajduje tam pracę i tuż po studiach opuszcza Polskę na dobre na rzecz niemieckiej gościnności i możliwości zarobkowych. Musimy zauważyć, iż sąsiedzi z zachodu są dużo bardziej zdyscyplinowani, ich otoczenie lepiej zadbane a prawo skuteczniej egzekwowane.

Chciałabym przedstawić tutaj swoisty symbol tego, iż potrafimy już od pewnego czasu porozumieć się z Niemcami – zamek w Malborku. To tam długie lata w średniowieczu stacjonował Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie i to ten obiekt nigdy do końca nie został zdobyty przez Jagiełłę, a Krzyżacy sami sprzedali go w ręce Polaków. Nie można także zapomnieć, iż zamek uległ wielkiemu zniszczeniu podczas działań wojennych w trakcie II wojny światowej, kiedy to na krótko znów znajdował się pod jurysdykcją Niemiec. Jednakże to on po dziś dzień otoczony jest opieką zarówno Polaków, jak i sąsiadów zza granicy.

Pomimo tak burzliwej historii na podstawie tego prostego przykładu możemy łatwo przekonać się, iż w imię wyższych celów współpraca z każdym krajem na świecie jest możliwa i ponadto konieczna, zarówno na poziomie kulturalnym, jak i politycznym czy społeczno-gospodarczym.

Malbork z zewnątrz
Malbork z zewnątrz

Malbork
Zamek w Malborku z zewnątrz współcześnie – nigdy nie zdobyte mury
wycieczki
Po dziś dzień zamek odwiedzają tysiące turystów z całego świata. Muzeum zatrudnia przewodników znających m.in. języki obce takie jak angielski, niemiecki i francuski.
sklepienie
Sklepienia zamku zdobią ciekawe ornamenty
kuchnia
Przepiękne zamkowe wnętrza warto obejrzeć na własne oczy.
zbrojownia - działo
Działo w zbrojowni zamku
zbrojownia - łucznictwo
Imponująca ekspozycja strzelania z łuku
zbrojownia - koń
Pancerz dla konia
zbrojownia - sztandar
Zamek i muzeum pełne są symboli dawnej, wojennej świetności Merienburga (Grodu Maryi, jak niegdyś Krzyżacy nazwali Malbork), zbrojownie kuszą turystów swą zawartością.
Wielcy Mistrzowie
Czterech Wielkich Mistrzów Zakonu
Studnia
Studnia na zamku średnim
bursztyn
Wewnątrz zamku znajduje się wiele ciekawych wystaw i zbiorów muzealnych, nie tylko zbrojowni, ale także wyrobów bursztynowych czy wystawa pieców ceramicznych.

(dla hoga.pl, ale dotychczas nieopublikowane)

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *