KZK GOP, czyli Komunikacyjny Związek Komunalny Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, obejmuje swoim zasięgiem większość miast górnego Śląska. Wielu mieszkańców tego miejsca zależnych jest od jego usług. Autobusami i tramwajami dojeżdżamy do pracy lub szkoły. Na trasach zdarzają się przeróżne przygody.

Wielu pasażerów narzeka na korki uliczne, zatory, remonty powodujące przeciągające się w nieskończoność oczekiwanie na dotarcie do celu. Nie jest to jednak czynnik zależny od dyrekcji przewoźnika, toteż często pretensje, jakie się w tym kierunku wypowiada czy też przedstawia bezpośrednio kierowcom, są zupełnie bezpodstawne. Podobnie sytuacja przedstawia się w kwestii nowych porządków, jakie zostały niedawno wprowadzone na terenie niemal całego związku komunikacyjnego. Mowa konkretnie o zasadzie wsiadania pierwszymi drzwiami i okazywania biletów kierowcy, co dotyczy autobusów dwu i trzydrzwiowych.

Coraz częściej zdarza się kierowcom z tej przyczyny spóźnić na kolejny przystanek, bo jeśli w centrum miasta wsiada dwudziestu pasażerów, przy drzwiach powstaje kolejka i moment wsiadania znacznie się przedłuża. Dodatkowo niemal zawsze jest tak, iż kierowca nie wypuści pasażerów z autobusu, dopóki wszyscy z przystanku nie wsiądą, aby przypadkiem komuś nie przyszło do głowy wemknąć się innymi drzwiami. Powoduje to kolejne bezpodstawne frustracje, ponieważ kierowcy są przecież związani regulaminem i nie mogą postąpić w inny sposób.

Ma to oczywiście pozytywny oddźwięk, ponieważ często zmusza gapowiczów do rezygnacji z jazdy lub zakupu biletu, co jest sprawiedliwe wobec ogółu i dodatkowo przynosi korzyści w postaci wzrostu środków finansowych KZK GOP. Środki te mogą być ulokowane w remont autobusów lub tramwajów, zakup nowych czy też zatrudnienie większej ilości kierowców i uruchomienie zawieszonych linii albo zwiększenie kursów już istniejących.

Zupełnie inaczej prezentują się niejednokrotnie kierowcy. Kilkakrotnie zdarzyło mi się być świadkiem zarówno ich pozytywnych, jak i negatywnych zachowań. Gdy do autobusu próbuje wsiąść ktoś pijany lub awanturujący się zdarzają się kierowcy udający, iż nie widać problemu, ale także i tacy, którzy bez skrupułów wyproszą delikwenta z pojazdu. Dużym problemem jest kwestia przystanków na żądanie. Byłam uczestniczką wielu sytuacji, w których ludzie stali na przystanku tłumnie, kilku z nich pomachało w kierunku kierowcy, a ten mimo to nie zatrzymał się i ich nie odebrał. Brałam też udział w konfrontacji z jednym z takich kierowców, która właściwie skończyła się bez wyraźnej konkluzji. Osoba stojąca na przystanku i składająca skargę na kierowcę uważała, iż machała w jego kierunku, natomiast on sam uważał, że nic takiego nie miało miejsca. Dlaczego więc tamtego dnia podjechał na przystanek, zwalniając, a pomimo tego drzwi nie otworzył?

Innym razem zdarzyło mi się złożyć skargę, ponieważ kierowca pominął przystanek zastępczy. Na równoległej ulicy toczyły się remonty, więc przeniesiono wszystkie przystanki ulice wcześniej, a że żaden z nich nie był „na żądanie”, autobus musiał stanąć lub przynajmniej zwolnić przy każdym, aby sprawdzić, czy nie ma chętnych na podróż. Tego jednak nie uczynił, więc wystosowałam skargę, na którą w krótkim czasie uzyskałam odpowiedź, iż ukarano PKM karą pieniężną i nałożono obowiązek szkolenia na kierowców. To się nazywa profesjonalne rozwiązanie problemu, szkoda, że nie wszystko można tak łatwo wyjaśnić. Całkiem niedawno bowiem spieszyłam się na autobus, aby dotrzeć na uczelnię, podbiegłam do drzwi kierowcy niskopodłogowego pojazdu, sięgnęłam do torby po bilet i w tym momencie zamknięto mi drzwi przed nosem, a autobus odjechał. Nie ma już sensu więcej składać skarg i wyrażać pretensji, lecz warto powiedzieć o tym głośno. Nie raz i nie dwa zdarzają się takie przygody ludziom starszym, młodszym, spieszącym się dokądś i tym którzy po prostu wyszli z domu na zakupy.

Nie myślmy jednak o KZK GOP-ie wyłącznie w aspektach negatywnych. Pomaga nam przecież przemieszczać się od Czerwionki-Leszczyn po Dąbrowę Górniczą, umożliwia zakupy biletów 24-godzinnych, dwutygodniowych, miesięcznych i kwartalnych, łączących autobusy, tramwaje, a nawet ostatnimi czasy prowadzone są rozmowy w kwestii przyłączenia lokalnych linii PKP w jednym bilecie. Ponadto strona internetowa KZK GOP oferuje nam interaktywne rozkłady jazdy, na bieżąco informuje o wszelkich utrudnieniach i zmianach kursów, zawiera nawet mapę okręgu z zaznaczonymi przystankami. Dyrekcja stara się, by rozwiązywać wszystkie problemy, reaguje na skargi, zażalenia, wnioski i pomysły pasażerów, a efekty tego widać już dziś. Dobrze byłoby jednak gdyby te interwencje i udoskonalenia przyćmiły lub zupełnie zniwelowały grubiaństwo i opieszałość niektórych kierowców. Może warto pomyśleć nad tym już podczas procesu rekrutacyjnego?

(hoga.pl – wiadomości z dnia 15.03.2009)

2 komentarze

  1. Właśnie! Albo zdarza się, że zamiast wysadzić człowieka z autobusu po ludzku, zamukają mu ręce na zewnatrz, podczas gdy jest w środku T^T Ja szcześciem za czesto jeździć nie muszę ;P

    Elegancko masz ten blog zrobiony ^^

  2. Ja najchętniej dałbym niektórym kierowcom w ryj 😉
    Jednego chciałem wyciągnąć za zewnątrz jednak szybko zrozumiał co mu grozi 😉

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *